– Anne, co się dzieje? Kupiłaś bilet? – ponaglała Sarah.
– Mamo, nie mogę kupić ci biletu… twój dowód tożsamości jest nieważny – powiedziała bezradnie Anne.
– Hę… czy Anthony będzie zadowolony dopiero wtedy, gdy będziemy martwe? Czy on oszalał? – Sarah była sfrustrowana.
– Mamo, po prostu znajdź sobie najpierw miejsce, żeby się zatrzymać. Obawiam się, że na razie nie będziesz mogła tu przyjechać






