Temperatura w pomieszczeniu spadła.
– Nikt jej o to nie prosił, prawda? – odparła Dorothy. – Urodziła dzieci za plecami Anthony'ego. Gdyby nie była tak samolubna i głupia, nie mielibyśmy teraz takich problemów. Wystarczająco złe jest to, że zdecydowała się je urodzić, a co dopiero to, że je ukrywała, mając ojca przed oczami. Po prostu udawała, że nic się nie stało. Jestem pod wrażeniem!
– Czy zasz






