Bianca gawędziła w przyjaznym tonie.
„Kiedy Bianca się urodziła, w szpitalu było tyle dzieci, ale tylko ona jedna była czysta i piękna! Pamiętasz jeszcze swój wyraz twarzy, kiedy Bianca dopiero co przyszła na świat?” – Dorothy zachwalała Biancę.
„Jaki był?” – musiał zapytać Nigel.
„Miałeś łzy w oczach i trzymałeś ją tak ostrożnie, jakbyś trzymał bombę” – zaśmiała się Dorothy.
Nigel uśmiechnął się,






