Anne nie myślała już o Anthonym. Miała wystarczająco dużo na głowie, martwiąc się o dzieci.
Zaledwie po dwóch kęsach drzwi otworzyły się z hukiem.
Anne podniosła wzrok i zobaczyła Tommy'ego, który wpadł do środka z gniewną twarzą.
Nie miała pojęcia, co go tak zdenerwowało.
– Tommy, co ty tu robisz? – Sarah wcale nie kryła niechęci.
Nie chciała widzieć nikogo z rodziny Marwoodów.
Prawdę mówiąc






