Od momentu nawiązania kontaktu z dziećmi aż do dziś, zdążył już poznać ich temperamenty i osobowości.
Charlie był nieco bardziej zadziorny, Chris stosunkowo opanowany, a Chloe pełna życia.
Cała trójka logicznie myślała.
Byli bez wątpienia jego dziećmi.
– Chloe, chcesz, żeby tatuś cię nakarmił? – zaproponował Anthony, bardzo nieprzyzwyczajony do mówienia takich rzeczy.
Chloe pokręciła głową. J






