– Kiedy cię wypiszą?
– Nie jestem pewna... – Mogła zostać wypisana już wczoraj, ale wszystko opóźniło się przez to zamieszanie z Biancą.
Tommy chwycił ją za rękę i mocno ścisnął. Jego zimna twarz wymusiła kontrastujący z nią uśmiech. – Moje ramiona są dla ciebie zawsze otwarte.
Anne zaniemówiła i poczuła się niezręcznie. – Nie, dziękuję.
– Nie powinnaś mówić tego tak wcześnie. – Tommy wypuścił je






