Pierwszy z samotników rzucił się na Jenny. Kolejny, ten, który wcześniej się nie odzywał, zaszarżował na Bailey.
Uniknęła ciosu wymierzonego w jej stronę i zdołała odskoczyć w bok, gdy ten ze środka wyprowadził w nią uderzenie. Z jakiegoś powodu uznali ją za groźniejszą przeciwniczkę, więc postanowili zaatakować we dwóch. Tchórze.
Po samych ich ruchach zorientowała się, że będą niezdarnymi przeciw






