Toby zamarł.
Finn drżał tam, gdzie stał, gdy Toby rzucił Spike'a na ziemię i pomaszerował prosto w jego stronę. Dźwięk szlochu Amy i Tamary w tle był zagłuszany przez łomotanie w jego własnych uszach.
"Co powiedziałeś?" – zapytał Toby, gdy do niego dotarł, emanując tak niebezpieczną aurą, że Finn musiał głośno przełknąć ślinę. Nie było w nim ani śladu tego miłego i kochającego Alfy, którym kiedyś






