Gdy Toby usadowił się w fotelu, Bailey złożyła pocałunek na jego czole. "Po prostu tu zostań. Przyniosę ci zimny napój."
Toby nie potrafił spojrzeć Bailey w oczy. Co ona teraz o nim myślała? Musiała widzieć w nim potwora, za którego z pewnością wszyscy go teraz uważali. Kiedy kroki Bailey ucichły w kuchni, Toby ukrył twarz w dłoniach, przesuwając je ku górze, by bezradnie szarpać się za włosy. Jeg






