Siedząc na stołku ze zwisającymi nogami, Jenny patrzyła, jak Bailey upycha do swojego nowego plecaka te nieliczne ubrania, których dorobiły się podczas pobytu. Bailey zapięła torbę i założyła ją na plecy.
Stojąc przed Jenny w ich wspólnym pokoju, gotowa do wyjścia, Bailey miała żałosny wyraz twarzy, gdy się do niej odezwała. „Nie potrafię ci wystarczająco podziękować, Jenny, za to, że zdecydowałaś






