Xyla spojrzała w dół na zegarek.
Spóźnił się zaledwie o minutę.
– To tylko minuta... W porządku – powiedziała Xyla.
Nawet jeśli już wiedzieli, że traktuje Xylę inaczej, Sebastian, Henry i Gary nie mogli powstrzymać się od wymiany spojrzeń.
– Stary Piąty, czy widzisz tylko Xylę? – poskarżył się Sebastian, lekko unosząc brew.
– Dlaczego tu jesteście? – zapytał Stanley.
– Jest pora kolacji. Przyszliś






