Oczy Stanleya pociemniały z zimna. – I co z tego?
– Czy chcemy to kontynuować? Obawiam się, że jeśli będziemy tak dalej postępować, może się to skończyć śmiercią.
– Dwa dni i dwie noce, ani minuty krócej. – Ton Stanleya nie pozostawiał miejsca na dyskusję.
Po tych słowach rozłączył się i wrócił do pokoju.
W tym czasie Henry był pochłonięty oglądaniem nagrania z rozgrywek swojej drużyny, podczas gd






