„Dobra, ta sprawa jest wystarczająco jasna. To ty specjalnie wrobiłeś panicza Thomsona”.
„Niech ktoś zabierze tego faceta na dół, żeby spisać jego dane i od razu go zamknąć”. Nadinspektor spojrzał na Stanleya Battona z obojętnością. Wyglądał na pewnego siebie i zdeterminowanego; nie miał już nastroju na kontynuowanie śledztwa.
Uważał, że prawda nie jest aż tak ważna.
Najważniejsze było to, że z Fr






