Gigi Graham posłała Xyli Quest chłodne spojrzenie. – Xylo, tu się mylisz. Czyż nie widzisz, że martwię się o życie twoje i twojego męża?
Xyla zaśmiała się cicho. – Nie musisz się o nas martwić.
Sądząc po wyrazie jej oczu, Gigi była wyraźnie zdenerwowana. – Pomyślałam sobie, że skoro mój mąż i tak jest lepszy od Stanleya, to chcę, żeby się nim zaopiekował. Mój mąż bardzo mnie kocha i zrobiłby wszys






