– Jesteś pewna? Dlaczego mam wrażenie, że z wami obojgiem jest coś nie tak? Dlaczego nie poprosiłaś o opiekuna, kiedy ostatnim razem byłaś ranna? – drążyła Georgie Clementine.
Ruszyła w stronę łóżka Xyli Quest i usiadła na brzegu. Wyciągając ramię, swobodnie objęła ją za ramiona i przyciągnęła do siebie.
– Jak sama powiedziałaś, to było kiedyś. Obecna sytuacja jest zupełnie inna, bo on ma teraz dz






