„Proszę wejść” – zawołała Georgie Clementine.
W odpowiedzi Stanley Batton wszedł na salę z wielkim koszem owoców w dłoni.
Xyla Quest wlepiła wzrok w kosz. Zawierał wszystkie jej ulubione owoce.
Podchodząc bliżej, położył kosz z owocami na stoliku nocnym, po czym przysunął sobie krzesło, by usiąść obok Xyli. Spojrzał na nią i zapytał: „Czy lunch, który zamówiłem, przypadł ci do gustu?”.
„Tak, lunch






