Zbyt wiele zapachów mieszało się ze sobą, żebym mógł rozpoznać, z czym mam do czynienia, głowa mi pulsowała i czułem nieobecność Abelotha. Musiałem dotrzeć w bezpieczne miejsce, żeby on też mógł się wyleczyć. Potrzebowałem wody i samochodu, żeby wydostać się z tego labiryntu.
Wyjrzałem przez szklaną ściankę drzwi na korytarzu i zobaczyłem kolejny korytarz z celami podobnymi do tej, z której właśni






