Minął miesiąc, kiedy Tank, Jack, Elio i Marlo stanęli w progu naszych drzwi. Felix i ja mieliśmy kilka interesów, a Tank miał dla nas kopać. Nie spodziewaliśmy się, że sam przyniesie informacje, chociaż obecność ich wszystkich była świetna.
– Całkiem sporo walizek – powiedziałem, gdy Felix i ja wysiedliśmy z łodzi, a następnie wymieniliśmy liczne uściski.
– Sprzedaliśmy dom – powiedział Jack.
– W






