Król wysłał swój prywatny odrzutowiec, żeby mnie zabrać do Francji. Lot trwał prawie jedenaście godzin i siedziałem, zastanawiając się, czego król może ode mnie chcieć. Oprócz zaproszenia otrzymałem szczegółowy plan podróży, co mam na siebie włożyć, o której być na lotnisku i kiedy dotrę do królewskiego zamku.
Kiedy wysiadłem z odrzutowca, czarny SUV z ciemnymi szybami już na mnie czekał. Przednie






