Dwie godziny przed rozpoczęciem balu Archibald zapukał ponownie do moich drzwi i wyprowadził mnie z zamku do ich oficjalnej sali ceremonialnej. Król stał do nas tyłem, a Archibald zamknął za nami drzwi.
– Ryder, dołącz do mnie – zawołał Rex ze sceny.
– Chyba idziemy teraz do królestwa smoków – powiedziałem, a on się uśmiechnął.
– Jeśli nie masz nic przeciwko – odparł.
Abeloth oderwał się ode mnie






