Prawie trzy lata później…
Rex i ja rozmawialiśmy przez telefon raz w miesiącu, kiedy podawał mi nazwę nowego wroga. Zabijałem ich wszystkich po cichu, ale zawsze zostawiałem ich ciała jako wiadomość. Odkrycie tych mężczyzn, a czasem i kobiet, zawsze trafiało na pierwsze strony gazet, a Rex gratulował mi przy następnej rozmowie.
Prace dla Króla wykonywałem sam, ale Felix zawsze mi towarzyszył, kied






