Czułem woń ognia i zacząłem biec, gdy Abeloth zatoczył krąg nade mną i wylądował na drugim brzegu stawu. Ciała leżały porozrzucane w lesie i na ścieżce, a ja biegłem krzycząc imię Megan. Zatrzymałem się na sekundę, gdy ktoś złapał mnie za nogę.
– Przepraszam, mały Ryder – powiedział Tank i zamknął oczy, umierając.
– Tank – powiedziałem i potrząsnąłem jego ramionami. Jego głowa opadła na bok, a gni






