Jechałyśmy SUV-em za Królem i jego świtą. Sorin i dwaj wojownicy jechali z Królem, a podróż na posiadłość zajęła nam około czterdziestu minut. Drogi były ciemne i ciche, nikt z nas się nie odzywał, ponieważ towarzyszył nam także wojownik.
Zobaczyłam zaniedbany, okrągły budynek. Strażnik, którego Milo znokautował, otworzył bramę dla dwóch samochodów, a następnie pojechał za nami w dół podjazdu. Oba






