Po jednej stronie łóżka leżał Nicu, z gardłem poszarpanym na strzępy. Zabiłam księcia koronnego i przełknęłam żółć, która podeszła mi do gardła, gdy Echo oblizywał wargi, próbując wydostać się na zewnątrz, by zjeść jego wątrobę. Przed łóżkiem leżał Dorin, z nosa sączyła się krew, a jego szyja była wykręcona w jedną stronę. To o niego się potknęłam.
– Co tu się do cholery stało? – Milo potrzebował






