Zaniosłem Mayę do jej skrzydła zamku. Znowu wypłakała się do snu, a ja miałem już czekającego lekarza z legowiska, żeby ją zbadał. Abby weszła do środka z Milo, który znowu ją trzymał, a kątem oka, idąc długim korytarzem, zobaczyłem Lucianę.
Zostałem, kiedy lekarz zmierzył jej ciśnienie i przepisał coś bezpiecznego dla dziecka. Leżała na boku, tyłem do mnie, kiedy siedziałem obok niej i gładziłem






