Lola
Jej włosy wciąż były wilgotne po prysznicu, skręcając się na końcach w miękkie, wyzywające fale. Szła obok Enza przez ciemny korytarz, a czyste ubrania przylegały do jej skóry, jakby były noszone wcześniej, jakby już ją znały.
Nie dotykał jej.
Ale go czuła.
Ciepło u boku. Obecność, która wypełniała powietrze jak burza *przed* grzmotem.
Kiedy otworzył drzwi na dach, zapach grillowanego mięsa i






