**Lola**
Lola wstała, by zanieść miski do zlewu, a gdy się odwróciła, on ją obserwował. Nie intensywnie. Po prostu… cicho. Jakby czekał. Wytarła ręce w ścierkę, przeszła przez pokój i rzuciła swój telefon na kanapę obok niego. „Jeśli chcesz zadzwonić po kogoś, żeby cię odebrał, teraz masz szansę. Dziewczyna, prawnik, osobisty kierowca, lokalny szef mafii…”
***Gładko, Lola. Bardzo subtelnie.***
Enz






