**Lola**
Laboratorium siedziało zagrzebane pod piętrami apartamentu, zimne i żywe w równej mierze – szum serwerów, ozon i słaby zapach spalonej kawy czepiający się powietrza. Ekrany pokrywały każdą ścianę, rzucając niebieskie światło, które pełzało po metalu i szkle.
Jake był dokładnie tam, gdzie się spodziewała: bluza z kapturem do połowy zasunięta, włosy będące tylko pogłoską, otoczony pustymi k






