**Enzo**
Enzo usłyszał te słowa i poczuł, jak lądują niczym lód na jego kręgosłupie. Roszczenia. Nie pozwolenia.
Pokonał dystans między nimi w trzech długich krokach, pokój zwęził się, aż perfumy Rafaela – drogie, lekko metaliczne – wypełniły jego nos. Reszta zamilkła, wstrzymany oddech w zgrzycie betonu i farby. Gdzieś za nim brzęknął kubek, gdy palce Doma zacisnęły się na brzegu. Szczęka Nica pr






