Emelie zacisnęła mocno palce, wbijając boleśnie paznokcie w dłonie.
Zawołała spokojnie: "Tato, odłóż nóż. Odłóż go."
Twarz Ronana pobladła na widok policji. "Ja... ja... nie wiem, co się stało, Emelie. Nie chciałem. Nie wiem, dlaczego tak to wyszło..."
"Skąd wziąłeś ten nóż?" Emelie przełknęła ślinę.
"My... my tak długo czekaliśmy na korytarzu, a lekarz nie przychodził. Pomyślałem, że obiorę jabł






