Emelie dała znak Jodie, by dokładnie sprawdziła teren. Następnie odwróciła się do Williama, udając wdzięczność.
Powiedziała: "Przy takiej liczbie osób musieliśmy być kłopotliwi, panie Middleton. Kiedy wyjedziemy, zwrócimy panu koszty wszelkich zużytych zapasów".
William nie oponował. Zamiast tego wyciągnął z kieszeni zegarek i założył go. "Jak pani uważa".
"Cóż, nie będziemy odrywać pana od odpocz






