Kilka godzin wcześniej w Eprand, tysiące kilometrów stąd, Wesley w końcu wrócił do swojego hotelu o północy po zażegnaniu incydentu w parku rozrywki.
Wszedł do łazienki, by umyć ręce, po czym otworzył butelkę wody mineralnej. Popijając wodę, rozmyślał nad wydarzeniami minionego dnia.
Kiedy był sam, zawsze pozostawał spokojny i chłodny. Stanowiło to ostry kontrast z ciepłem, jakie okazywał w obecno






