– To nie ja go oskarżam; robisz to ty – powiedział miękko William. – Gdybyś nie była tak niepewna, nie byłabyś tak przerażona.
Emelie poczuła, że ściska ją w gardle. Odwróciła się, nie mówiąc ani słowa.
W tym momencie Jodie podała jej telefon. Identyfikator dzwoniącego pokazywał nazwisko Wesleya.
Bez wahania Emelie wstała i opuściła pokój VIP-ów, odbierając połączenie na zewnątrz.
Jej pierwsze sło






