Avery prawie wypluła zieloną herbatę z ust. Wzięła chusteczkę, by osuszyć wargi.
– Panno Sanford, to ja złożyłam pozew o rozwód z Elliotem. A co do tego, że odebrała mi go pani, to najbardziej boli mnie to, że nie jesteście jeszcze małżeństwem! Spójrzcie, jak do siebie pasujecie! On jest przystojny, pani jest piękna, jesteście dla siebie stworzeni! Kiedy planujecie ślub? Przyślę wspaniały prezent






