W posiadłości Lynchów, Tammy podała Avery koszulkę.
– Co się z tobą stało? Jakim cudem upadłaś i rozerwałaś guziki od bluzki? – Tammy patrzyła na nią podejrzliwie i zgadywała: – Avery, pobiłaś się z kimś?
Avery, wciągając koszulkę, odparła: – Tak, zgadłaś.
– I przegrałaś? Wyglądasz okropnie. Może powinnam ci wynająć ochroniarza? – Tammy nalała Avery szklankę wody. – Jesteś teraz warta sto milionów






