"Przepraszam, doktor Sanford," powiedział Elliot, tłumiąc nerwy. Przyjął swój zwykły, chłodny ton i dodał: "Wczoraj wieczorem to był mój błąd. Potrzebuję przestrzeni."
Powiedziawszy to, wyszedł z pokoju.
Zoe zamarła. Myślała, że jej łzy wzbudzą w nim współczucie, że Elliot weźmie ją w ramiona i pocieszy.
Dlaczego, u licha, zachowuje się tak chłodno? Czemu uciekł?
Wobec Avery tak się nie zachow






