To była jej pierwsza taka sytuacja od powrotu do rodziny.
Czuła, że stało się coś okropnego, sądząc po zachowaniu jej bliskich.
– Ivy, podejdź tutaj – powiedziała Layla.
– Dobrze. – Ivy odłożyła torbę i posłusznie podeszła do Layli.
– Ja jej powiem! – Elliot nie chciał, by Ivy źle zrozumiała sytuację, i chciał wyjaśnić wszystko własnymi słowami, w nadziei, że to powstrzyma Ivy przed wybuchem płacz






