Shelly o tym nie pomyślała i odparła: "Zapomnijmy o tym. Nie chcę mu przeszkadzać."
Widząc, jak uprzejma jest Shelly, recepcjonistka desperacko chciała jej pomóc. "Proszę poczekać, pani Taylor. Zadzwonię i zapytam, czy pan Tate jest zajęty" - powiedziała recepcjonistka i podniosła słuchawkę stacjonarnego telefonu. "Pani Taylor z Courtney's Cafe przyniosła kimchi dla pana Tate. Czy może pani zapyta






