Olivia
Po niespodziewanej wizycie Victorii, Alexander i ja kontynuowaliśmy zwiedzanie posiadłości. Zanim dotarliśmy do ogromnego garażu mieszczącego jego kolekcję luksusowych pojazdów, byłam psychicznie wyczerpana próbami zapamiętania układu mojego nowego domu.
"O Jezu," wymamrotałam, gdy Alexander włączył światła, ukazując lśniący rząd samochodów, który przyprawiłby każdego kolekcjonera o łzy. "T






