Olivia
– Twój dziadek wie o kontrakcie – powtórzyłam, zachowując swobodny ton głosu. – Wie od dnia, w którym go podpisaliśmy.
– Jak? – Zaciął szczękę. – Skąd on, u licha, wie?
Wzruszyłam ramionami, biorąc kolejny łyk wody. Zimny płyn przyniósł ulgę nagle wyschniętemu gardłu. – Nie wnikał w szczegóły. Powiedział tylko, że wiedział. Że obserwował nas, żeby zobaczyć, czy faktycznie ze sobą zostaniemy






