Olivia
W kuchni zapadła cisza, przerywana jedynie naszym urywanym oddechem. Marmur był chłodny pod moją rozpaloną skórą, sprowadzając mnie na ziemię w tym, co nastało później.
Alexander wysunął się powoli, sprawiając, że westchnęłam na nagłe uczucie pustki. Jego dłonie złagodniały na moich biodrach, masując miejsca, które wcześniej ściskał tak mocno, że mogły zostać ślady.
– Chodź tu – mruknął.
Wy






