Olivia
Między nami zapadła przyjemna cisza, gdy James popijał kawę. Kawiarnia zaczęła się trochę wyludniać, popołudniowy tłum rzedł wraz z pogłębiającym się wieczorem.
– Wiesz – powiedział nagle – nawet mnie nie zauważyłaś na gali Szpitala Dziecięcego.
Zamrugałam, zaskoczona zmianą tematu. – Przepraszam?
– Na gali – powtórzył, tonem lekkim, ale z ciekawością w oczach. – Spojrzałaś na mnie, jakbyśm






