Olivia
– Nie o to mi chodziło – powiedział szybko.
– Naprawdę? – odparowałam. – Sugerujesz, że mam mnóstwo wolnego czasu na czytanie tandetnych romansów, podczas gdy ty jesteś zbyt zajęty zarządzaniem swoim imperium.
– Olivio, nie chodzi o...
– Bo ja też ciężko pracuję nad kontem Thompsona – kontynuowałam, podnosząc lekko głos. – Nie wspominając o sprawach rodzinnych i przystosowaniu się do całej






