Olivia
Zatrzymałam ziewnięcie, wpatrując się w ekran komputera i przeciągając ramiona nad głową. Moje plecy zatrzeszczały w trzech wyraźnych miejscach, gdy skręcałam się na boki. Po godzinach dopracowywania nasze tablice koncepcyjne były wypolerowane do perfekcji.
– I oficjalnie skończone – oznajmiłam, zapisując plik po raz ostatni.
Dylan uniósł pięść w geście triumfu. – Dzięki Bogu. Zacząłem zapo






