Olivia
Alexander odstawił butelkę i przesunął się za sofę, na której siedziałam, kładąc dłonie na moich ramionach. Jego palce wbiły się w spięte mięśnie, rozmasowując węzły po godzinach wpatrywania się w laptopa.
– Jesteś spięta – zauważył.
– Zarządzanie kryzysowe tak działa. – Opadłam głową do przodu, dając mu lepszy dostęp. – Nic tak nie podnosi poziomu adrenaliny, jak zespół od mediów społeczno






