Alexander
Olivia siedziała cicho na miejscu pasażera, patrząc przez okno.
– Wszystko w porządku? – zapytałem, gdy minęliśmy bramę posiadłości.
– Tak – powiedziała cicho. – To było intensywne. Ona naprawdę myśli, że to udajemy.
Zerknąłem na nią. – Myśli, że wszystko jest intrygą, bo tak działa jej umysł. Nie potrafi sobie wyobrazić szczerych uczuć ani uczciwych motywacji.
– Myślisz, że to ona stoi






