Olivia
Zwinęłam się w kłębek na pluszowej kanapie w naszym apartamencie, z otwartą książką na kolanach. Coś lekkiego i niewymagającego myślenia, w sam raz na wakacyjną lekturę. Ocean ciągnął się w nieskończoność za oknami sięgającymi od podłogi do sufitu, a fale chwytały popołudniowe słońce.
Rozległo się kliknięcie otwieranych drzwi.
Do środka wszedł Alexander, jedną ręką luzując krawat, a w drugi






