Alexander
Wziąłem kolejny łyk szkockiej, pozwalając jej słowom zawisnąć w powietrzu między nami.
– Oto, co ci umyka – powiedziałem w końcu. – Myślisz, że zdemaskowanie mojego małżeństwa mnie zrani. Ale czego to tak naprawdę dowodzi? Że zawarłem układ biznesowy, aby spełnić wymóg dziadka? Zarząd już to podejrzewa. Dziadek też to podejrzewa.
– Oni podejrzewają. Ja mogę to udowodnić.
– Czyżby? – Prze






