Jak mogłaby teraz wyjechać? Jak mogłaby odejść od jedynej osoby, która sprawiała, że to duszne miejsce wydawało się domem?
Alex był tu zakorzeniony – jego krew, jego nazwisko, jego rodzina. Był przesiąknięty Willowcrest na wskroś. Wiedziała to. Szanowała to. Ale to nie zmieniało faktu, że nienawidziła tego miejsca. I bez względu na to, jak bardzo go kochała, nie wiedziała, jak sprawić, by te dwie






