Mia weszła z powrotem do środka, powstrzymując łzy. Zacisnęła usta.
Ale w chwili, gdy zobaczyła brata siedzącego niedbale na kanapie i posyłającego jej to łagodne spojrzenie pełne litości, wybuchnęła śmiechem. Był suchy i rozedrgały.
Ethan zmarszczył brwi, mrużąc oczy, gdy ją badał. – Mio…
– To po prostu takie zabawne, wiesz? – przerwała mu, ocierając kąciki oczu wierzchem dłoni. – Spędziłam lata,






